sobota, 18 października 2014

Powrót do rzeczywistości.

Jakąś 1 godzinę temu wyszła ode mnie kuzynka, bo jak już pewnie wiecie z poprzedniej notki, spała u mnie. A z tego tytułu, że w piątek zdąrzyłam tylko zjeść po szkole obiad, bo musiałam wyjść to teraz muszę zrobić lekcje. Masakra jak mi się nie chce. Jeszcze jutro muszę przeczytać lekturę, bo mam ją na środę, a w tygodniu zapewne mi się nie będzie chciało czytać. Tradycja. To na tyle. Do następnego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz