Siedzę sobie, dopiero co wróciłam do domciu i pakuję plecak do szkoły. Ja nie chce tam jutro iść.
Moja kochana mamusia robi kurczaka i wali nim w całym mieszkaniu.
Nie mam o czym pisać, bo niedziela jak to niedziela u mnie oczywiście nic się nie stało prócz wczorajszego upadku z KRAWĘŻNIKA :) Pa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz